Komplet już przekazany małej księżniczce, więc mogę już pokazać. Jest to praca wspólna. Ja wykonałam wszystkie elementy szydełkowe, bolerko na drutach zrobiła moja mama, a tiul skroiła i wszyła znajoma krawcowa. Użyte włóczki to Alieze diva baby i Alize softy. Szydełka w różnych rozmiarach od 2,75 do 3,25
poniedziałek, 27 lutego 2017
środa, 22 lutego 2017
Kolczyki, kolczyki...
Dzisiaj bawię się kolczykami. Udało mi się opanować ten jeden wzór (znaleziony gdzieś w internecie). Jak zwykle było kilka nieudanych prób i kilkanaście metrów nitki znów wylądowało w koszu. Ale jeszcze kilka takich i zrobię je z zamkniętymi oczami. :)
wtorek, 21 lutego 2017
Wakacyjnie...
Wszystkie nóżki, całkiem małe i te trochę większe, nie mogą się już doczekać lata i wszystkie chcą być eleganckie. Dla tych najmniejszych, na prośbę koleżanki, powstały ozdoby zaczepiane na paluszek. Dla trochę większych, sandałki. Inspiracją były zdjęcia wygrzebane gdzieś w ogromie internetu.
Jeżeli te maleńkie ozdoby się spodobają, to rozpiszę sposób w jaki je wykonałam i wrzucę na bloga.
Jeżeli te maleńkie ozdoby się spodobają, to rozpiszę sposób w jaki je wykonałam i wrzucę na bloga.
poniedziałek, 20 lutego 2017
Misiokocyk
Jeszcze jedna misiowa przytulanka. Tym razem z włóczki z dodatkiem bawełny. Bardzo przyjemnie się ją przerabia. Robiłam znowu bez wzoru, tak jak mi wyobraźnia podpowiadała.
niedziela, 19 lutego 2017
Dla chłopczyka...
Na życzenie zrobiłam dla maleńkiego chłopczyka misiową przytulankę i trampeczki. Z mięciutkich milutkich włóczek
sobota, 18 lutego 2017
piątek, 17 lutego 2017
Maska gotowa
No i udało się. Po tygodniu pracy, dziesiątek metrów wyrzuconych nici, litrach wypitej kawy i na resztkach cierpliwości w końcu jest. Po raz pierwszy łączyłam czółenkiem dwa rzędy. Pomocnika do pikotek nauczyłam się używać dopiero w połowie drugiego okrążenia. Niektórych rzeczy się po prostu domyślałam jak robić, co z czym łączyć i mimo wielu nierówności i niedociągnięć czuję się jakbym zdobyła Mont E...nie będę przesadzać, niech będzie, że Śnieżkę :)
poniedziałek, 13 lutego 2017
Nadal walczę z maską
Pierwszy etap za mną. Udało mi się połączyć dwie części za drugim podejściem. Pora na drugie okrążenie, to będzie o wiele trudniejsze, przynajmniej dla mnie. Mam nadzieję, że się nie pomylę, bo trzeci raz już nie będę zaczynać.
czwartek, 9 lutego 2017
Z motyką na słońce...
.... no i się porwałam. Frywolitki jeszcze cały czas się uczę, a zachciało mi się maski karnawałowej. Po długich poszukiwaniach schemat znalazłam tutaj. Niestety dopiero jeden raz robiłam coś ze schematem, z opisem jeszcze nigdy. Jak już odszyfrowałam te hieroglify, zabrałam się z wielkim zapałem do pracy. No i zaraz na początku zerwała mi się nitka ( niestety w domu na stanie tylko maxi, nie bardzo się do tego nadaje). Ale się nie poddaję, walczę dalej i mam nadzieję, że skończę na czas.
poniedziałek, 6 lutego 2017
piątek, 3 lutego 2017
ZAKŁADKA MYSZKA
Dzisiejsza przerwa na małe co nieco skończyła się zrobieniem zakładki do książki. Internet oszalał na punkcie tych śmiesznych myszek. W końcu dopadło i mnie. Oto moja interpretacja myszki.
czwartek, 2 lutego 2017
Sukienka
Za oknem zimno, butelka też się chciała ubrać.
Pomysł na sukienkę szybko się pojawił, wykonanie trwało trochę dłużej
Pomysł na sukienkę szybko się pojawił, wykonanie trwało trochę dłużej
Subskrybuj:
Posty (Atom)
