piątek, 19 maja 2017

Frywolnie, tzn. frywolitkowo :)

Oczywiście o frywolitce nie zapominam, przyszedł czas i dla niej. zrobiłam sobie naszyjnik i kolczyki. O ile z samym naszyjnikiem nie miałam problemu i zrobił się bezbłędnie, to każdy kwiatek robiłam po trzy, cztery razy, bo zawsze się gdzieś pomyliłam :)
Oto efekt końcowy



1 komentarz: