Zrobiłam pierwszą w tym roku partię moich ulubionych gwiazdeczek. Bardzo lubię je robić, ale upinanie to koszmar.
Każda gwiazdka to 30 igieł, 12 gwiazdek - 360. Jak widać igieł mi zabrakło i musiałam się ratować szpilkami i wykałaczkami. Chyba znowu będę musiała iść na zakupy do apteki, bo następne 12 sztuk czeka na usztywnienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz