Nauki frywolitkowej ciąg dalszy. Kilka nieudanych prób i są pierwsze kolczyki i kwadracik. Jeszcze do ideału wiele brakuje, ale cieszę się, ze już coraz więcej umiem i coraz lepiej mi wychodzi. No i przede wszystkim coraz mniej nitki marnuję. Znowu bardzo mi pomogły panie z grupy na Facebooku i filmiki na You Tube.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz